Szukaj
  • Aleksandra Siejka

Kredyt frankowy - pozbądź się go w Nowym Roku

Zbliżający się koniec roku skłania do podejmowania postanowień, jak również jest czasem, w którym chcemy zakończyć kłopotliwe tematy, a przynajmniej zrobić pierwszy krok ku ich rozwiązaniu. Jednym z takich problemów może być kredyt waloryzowany kursem franka szwajcarskiego. Zagadnienie kredytów frankowych pod kątem przysługujących kredytobiorcom roszczeń i zapadających w tym przedmiocie wyroków było już przeze mnie kilkukrotnie poruszane, zatem w dzisiejszym opracowaniu przybliżę Państwu przyczynę popularności kredytów w CHF i konsekwencje zaciągnięcia takiego zobowiązania.


Marzenie o własnym mieszkaniu przyświecało osobom, które ponad 10 lat temu zawierały umowy kredytów hipotecznych w `CHF. Wystarczyła jedna lub dwie krótkie wizyty w banku i nasze marzenia stawały się rzeczywistością. W sierpniu 2008 roku kurs franka kształtował się na rekordowo niskim poziomie. Za szwajcarską walutę trzeba było zapłacić niecałe 1,96 złotego. Kredytobiorcy bardzo chętnie zaciągali wówczas kredyty we franku. Najwięcej kredytów frankowych zostało udzielonych w latach 2007 – 2008. O ile w grudniu 2006 r. kredyty w szwajcarskiej walucie były warte 58 mld złotych, o tyle w grudniu dwa lata później było to już 149 mld złotych.


Powód, dla którego klienci banków decydowali się na kredyty we frankach, był prosty: ze względu na niskie i stabilne stopy procentowe w Szwajcarii ich oprocentowanie było niższe niż kredytów w złotych. Mniejsze odsetki to niższa rata kredytu. Przekładało się to na zdolność kredytową, która przy kredytach we frankach była bardziej korzystna niż przy złotowych.

W 2009 roku po raz pierwszy frank gwałtownie podrożał. Później było już tylko gorzej, aż w końcu nastał tzw. czarny czwartek czyli 15 stycznia 2015 roku, w którym frank szwajcarski względem innych walut silnie się umocnił.


Zaciągnięte kredyty frankowe stały się de facto zobowiązaniami, których kredytobiorcy nie są w stanie spłacić. Posługując się przykładową sprawą jednego z moich Klientów, zobrazuję Państwu jak mechanizm indeksacji/waloryzacji przekłada się na wysokość Państwa zobowiązania kredytowego. Jeśli w 2008 roku zawarliśmy umowę o kredyt hipoteczny waloryzowany kursem CHF na kwotę 250 tys. złotych na okres 360 miesięcy, to powinniśmy mieć spłaconą kwotę około 220 tys złotych. Tymczasem po dokonaniu przez bank przeliczeń walutowych okazuje się, że do zwrotu pozostaje kwota około 320 tys. złotych.


Obecnie w sądach toczą się tysiące spraw frankowiczów. Linia orzecznicza kształtuje się korzystnie dla kredytobiorców. Jeśli posiadają Państwo kredyt w CHF i chcą wejść w Nowy Rok z poczuciem, że zrobiliście pierwszy krok w kierunku uwolnienia się od tego zobowiązania, zapraszam do kontaktu

22 wyświetlenia0 komentarz